Bezmyślne jedzenie

Czyli dlaczego jemy więcej niż nam się wydaje i jak sobie z tym poradzić.

Czy wiesz, że badania wskazują, że zarówno dojrzałe kobiety jak i mężczyźni mają tendencję do zaniżania konsumowanych kalorii w ciągu dnia? Powodów jest wiele: często nie lubimy być oceniani, ale także niestety wielu z nas nie jest w stanie realnie ocenić porcji, którą nałożyliśmy na talerz i którą zjedliśmy. Często w swojej pracy spotykam się z ludźmi, którzy zarzekają się, że jedzą bardzo mało i nie chudną. Jednak w rozmowie wychodzi, że i owszem jeść- jedzą mało, ale kalorie w ich przypadku zostały wypite w kawie czy herbacie z cukrem, w lampce wina czy w butelce piwa na wieczór po pracy. Często też zapominamy o tym, że sięgnęliśmy po cukierka rano, ciasteczko po południu w pracy i kostkę czekolady wieczorem. Niestety, te przekąski również wliczają się w nasz bilans kaloryczny, a często o tym zapominamy.

W Sheffield Hallam University przeprowadzono badanie, podczas którego dwudziestu sześciu uczestnikom podawano śniadanie w postaci omletu z jajek. Grupa, która dostawała omlet z dwóch jajek odnotowała znacząco większy głód, niż grupa, która dostawała omlet z czterech jajek- mimo tego, że w rzeczywistości obie grupy dostawały omlet z trzech jajek. Ten prosty eksperyment pokazuje, jak ważna dla naszej diety jest ,,głowa’’.

 

Poniżej przedstawię Wam kilka wskazówek, jak można skutecznie oszukać nasz mózg, dzięki czemu czujemy się bardziej syci, w rzeczywistości jedząc mniej, a także jak racjonalnie podejść do zmiany nawyków żywieniowych.

  • Zamień talerze na mniejsze. Badania pokazują, że nasz mózg można łatwo oszukać manipulując wielkością talerza. Ta sama porcja na dużym talerzu wydaje się być dużo mniejsza niż na mniejszym talerzu.
  • Wyraziste kolory talerzy. Udowodniono, że mózg dużo szybciej i łatwiej przyswaja o informację o tym, że spożywamy posiłek, kiedy nasze oczy skupione są na wyrazistym kolorze. Nasz mózg dostrzega wtedy jedzenie i szybciej stajemy się syci.
  • Jedz wolniej. Nasz organizm potrzebuje około dwudziestu minut aby poczuć sytość. Często przejadamy się, bo jemy w pośpiechu, a nasz organizm nie miał czasu zakomunikować nam, że dostarczyliśmy już wystarczająco dużo jedzenia.
  • Druga porcja. Nakładając porcję na talerz wyjdź z założenia, że to dopiero pierwsza porcja i wrócisz po drugą. Zaskoczy Cię fakt, iż prawdopodobnie wcale nie będziesz czuć potrzeby zjedzenia kolejnej porcji.
  • ,,Dowody zbrodni’’. Każdemu z nas zdarza się zjeść cukierek, jeden, dwa, dziesięć. Nasz brzuch nie potrafi liczyć, a jeśli dodatkowo pozbędziemy się ,,dowodów zbrodni’’ narażamy się na dużą nadwyżkę kaloryczną, której w późniejszym czasie nie jesteśmy odtworzyć w głowie. Zostawiaj papierki po cukierkach, batonikach czy kości z kurczaka zajadając skrzydełka czy udka. Dzięki temu doskonale będziesz wiedzieć jak wyglądała dana porcja.
  • Jałowa dieta. Niestety w dzisiejszych czasach bardzo modne jest unikanie glutenu, laktozy lub konkretnych produktów ze względu na ich ,,kaloryczność’’ lub rzekome negatywne działanie na organizm. Należy jednak pamiętać, że jeśli nie stwierdzono u Ciebie nadwrażliwości na konkretne produkty, nie powinieneś ich unikać. Dieta, w której eliminujemy konkretne grupy żywności naraża nas na wyjałowienie naszej flory jelitowej, ale także na wzmożony apetyt na te właśnie produkty. Przy zupełnym, nagłym odcięciu się od pieczywa prawdopodobnie po tygodniu lub dwóch rzucisz się na chleb ze ,,wzmożoną siłą’’.
  • Pij wodę. Woda nie tylko jest niezbędna do funkcjonowania naszego organizmu, ale też skutecznie zapełnia miejsce w żołądku.
  • Kawa. Wypicie kawy przed posiłkiem (bez cukru) zmniejsza apetyt, dzięki czemu zjesz mniej. Kawa również przyspiesza metabolizm.
  • Dzienniczek żywieniowy. Przez tydzień skrupulatnie zapisuj w dzienniczku z godzinami: co jesz i pijesz, w dokładnych ilościach. Dzięki temu łatwiej będzie Ci dostrzec gdzie wkradają się potencjalne błędy, oraz łatwiej będzie Ci zaplanować konkretny plan działania by sobie z tymi błędami poradzić.

To tylko kilka prostych, ale skutecznych sposobów na kontrolowanie naszego spożycia kalorii w ciągu dnia. Spróbuj zastosować się do choćby połowy z nich, a gwarantuję, że poczujesz różnicę. Trzymam kciuki za Wasze Noworoczne postanowienia. Pamiętajcie, że większość ludzi poddaje się już siedemnastego stycznia. Życzę Wam i sobie, abyśmy wytrwali w zdrowiu, motywacji i determinacji.

Marta Jankowska – trener personalny.